Radio Erewań nadaje ....
Pytanie do radia:
- Czy u nas w kraju każdy może mieć Wołgę?
Odpowiedź:
-Teoretycznie tak ,ale po co komu tyle wody.

Petroglify z Ughtasar (Armenia)


W prowincji Syunik, najbardziej wysuniętej na południe prowincji Armenii, przy granicy z Azerbejdżanem piętrzy się szczyt Ughtasar. Nazywany tak ponieważ przypomina grzbiet wielbłąda. Nieopodal na wysokości około 3300 m.n.p.m. znajduje się piękne, otoczone wulkanicznymi skałami, wysokogórskie jezioro o krystalicznej wodzie. Na jednym z brzegów tego jeziora można znaleźć coś niezwykłego, bezcenny ślad zeszłych epok - petroglify. Jest ich tam niezliczona ilość.

Rysunki wyryte zostały w skałach pomiędzy V a II tysiącleciem przed naszą erą. Przedstawiają dzikie zwierzęta zamieszkujące kiedyś te tereny kozły, jelenie, dzikie koty, niedźwiedzie ale też bydło domowe, różne sceny z polowań, pułapki na zwierzęta czy tańce rytualne. Zdaniem naukowców autorami rysunków był lud półkoczowniczy, zajmujący się hodowlą i myślistwem. Z całą pewnością nie zamieszkiwał on w rejonach wysokogórskich w okresie zimowym.

 petroglify Ughtasar Fenomenem Ughtasar jest również to, że petroglify nie są otoczone płotem i nikt nie sprzedaje biletów chętnym aby je oglądać, nikt też nie zbudował nad jeziorem miejsc na grilla czy wiat turystycznych. Natomiast dotarcie na miejsce wymaga pewnego wysiłku od turysty i wskazane jest posiadanie dobrej mapy tej części Kaukazu. Z uwagi na zalegający śnieg petroglify można podziwiać tylko w okresie od połowy czerwca do końca września.

Do petroglifów z Ughtasar najłatwiej dojechać z miejscowości Sisian, gdzie m.in. za pośrednictwem Hotelu Dina można zamówić transport. Koszt to około 80 USD. Wycieczka w jedną stronę trwa około dwóch godzin. Po drodze zwiedza się Zorac Karer.

W zależności od pory roku UAZ dojeżdża do samego jeziora lub zatrzymuje się 300 metrów niżej. Droga z Sisian na miejsce wiedzie stosunkowo łagodną jak na te wysokości acz wyboistą trasą poprzez trawiasty stok. Ostatni odcinek jest najbardziej stromy.

My byliśmy na miejscu w czerwcu. Jak widać na zdjęciach nad jeziorem było jeszcze sporo śniegu. Pogoda niestety nam nie dopisała. Gdy wyruszaliśmy w trasę było jeszcze ładnie jednak wkrótce pojawiły się gęste chmury i zaczął padać deszcz.

jezioro Ughtasar Kierowca nie zawiózł nas nad samo jezioro, musiał skończyć trasę w dolinie z uwagi na zalegający w wyższych partiach gór śnieg. Pokazał nam którędy powinniśmy się wspinać do celu i na którym brzegu jeziora znajdują się petroglify. Nie zważając na deszcz i nisko wiszące chmury wyruszyliśmy na wyprawę.

Po zdobyciu płaskowyżu na którym miało znajdować się jezioro, nisko zalegające chmury ograniczyły nam widoczność do 10 – 20 metrów. Przez chwilę wahaliśmy się czy iść dalej aby nie zgubić drogi powrotnej, jednak cel był zbyt blisko aby się poddać. Po dłuższym czasie błąkania się we mgle w końcu naszym oczom ukazał się brzeg jeziora.

Nadszedł czas na odszukanie zgodnie z instrukcją kierowcy petroglifów (bez niej zajęłoby nam to zapewne z 2 godziny). Nie było to takie łatwe gdyż mokre skały oraz słabe oświetlenie utrudniały odnalezienie wyrytych ludzką dłonią regularnych kształtów. Miejsca występowania rysunków również nie były w żaden sposób oznaczone. W międzyczasie pogoda jednak zaczęła się poprawiać, chmury podniosły się, rozrzedziły, pojawiło się słońce odsłaniając szmaragdową barwę jeziora i skrzący się śnieg. Głazy troszkę przeschły na powierzchni ale w zagłębieniach było jeszcze mokro co ułatwiło nam poszukiwania. W końcu znaleźliśmy stanowisko z niezliczoną ilością wyrytych w ormiańskich skałach kozłów, wielkich kotów, postaci ludzkich oraz różnego rodzaju innych kształtów. Poczuliśmy się jak prawdziwi odkrywcy.

Jezioro Ughtasar to nie jedyne miejsce występowania petroglifów na terenie Syuniku. Ryty naskalne zostały znalezione na obszarze obejmującym kilkadziesiąt kilometrów: w górach nieopodal Tsghuk, u podnóża łańcucha Gór Wardeniskich, u źródeł rzeki Jeghegis, Arpy i Worotanu.



Galeria

jezioro Ughtasar petroglify Ughtasar jezioro Ughtasar petroglify Ughtasar ...


Czytaj również

Karahunj (Armenia)

Karahunj jest często porównywany do Stonehenge, jest nawet nazywany Armeńskim Stonehenge. Jednak Karahunj jest od swojego angielskiego odpowiednika o wiele starczy, nawet o 4500 lat starszy. Monument pochodzi najprawdopodobniej sprzed 7600-4500 lat. Czyni to go jednym z najstarszych kamiennych kręgów na świecie.
więcej »










Zapraszam do komentowania...

Pseudonim:
Publikuj
Pozdrowienia z Kaukazu