Radio Erewań nadaje ....
Pytanie: - Jakie jest najpiękniejsze miasto w ZSRR ?
Odpowiedź: - Erewań.
P: - Ile bomb atomowych potrzeba, aby zniszczyć Erewań ?
O: - Tbilisi i Baku to też piękne miasta.

Dlaczego Adżaria nie jest Gruzją w miniaturze? (Gruzja)



Na lotnisku w Batumi tłum. Wszystkie miejsca siedzące zajęte przez polskich emerytów. Architekci małego terminala ulokowanego zaledwie kilka kilometrów od centrum miasta pomiędzy morzem a zielonymi górami Małego Kaukazu najwyraźniej nie przewidywali tak gwałtownego wzrostu zainteresowania połączeniami z Adżarią.

Stałem gdzieś w kącie i z nudów przysłuchiwałem się rozmowom podekscytowanych turystów wracających z tygodniowych wczasów nad Morzem Czarnym. Zastawiałem się dlaczego wybrali akurat ten kierunek podróży i czemu w środku czerwca jestem jedyną osobą na lotnisku, której dotyczy kwestia wyboru „ZUS czy OFE”.

Może tak już jest, że czerwiec to idealny czas na wakacje dla emerytów. Być może moimi współtowarzyszami podróży kierował sentyment z czasów PRL kiedy to Batumi stanowiło obiekt eleganckich, wakacyjnych marzeń wielu Polaków rozsławiony m.in. piosenką Filipinek „Batumi” (aby posłuchać kliknij tu).

Piosenka została odświeżona ostatnio przez Natalię Lesz (aby posłuchać kliknij tu) jednak wciąż Gruzja młodym Polakom kojarzy się raczej z egzotycznym niż eleganckim wakacyjnym kierunkiem.

W którymś momencie usłyszałem coś co mnie poruszyło. Ktoś w ferworze wymiany opinii o wyjeździe stwierdził: „Ta Adżaria to taka Gruzja w miniaturze, są tu góry i morze oraz tradycyjna kuchnia, choćby chaczapuri.” Stwierdzenie to tak bardzo odbiegało od moich wrażeń z pobytu w Adżarii, że zainspirowało mnie do napisania niniejszego tekstu, który w moim zamyśle miał być nie tylko punktem startowym dla tych którzy pragną odwiedzić Adżarię lecz również próbą podkreślenia wyjątkowości tego regionu Gruzji, gdyż owa unikalność jest głównym skarbem Adżarów.

Adżaria
Adżaria w starożytności była częścią Kolchidy, obejmującej wschodnie wybrzeża Morza Czarnego kolonii greckiego miasta Milet. Następnie znajdowała się na terytorium Lazyki, następcy Kolchidy i jednego z dwóch państw stanowiących starożytne podwaliny współczesnej Gruzji, drugie państwo to Iberia. Tym samym już w starożytności nakreślił się podziała na Gruzję zachodnią, nadmorską oraz centralno-wschodnią.

Dalsze losy Adżarii wpisują się w historię Gruzji i Zakaukazia obfitując w liczne najazdy i zmiany terytorialne. Kluczowe znaczenie ma wiek XVII. Wtedy to Adżaria została podbita przez Turków osmańskich i rozpoczęła się trwająca dwieście lat przymusowa islamizacja. Gruzini zamieszkujący Adżarię pomimo przejścia na islam zachowali jednak swoje tradycje i język.

Dopiero w 1878 r. po wojnie Rosyjsko - Tureckiej Adżaria została ponownie włączona do Gruzji i tym samym do Imperium Rosyjskiego. Docenione zostało strategiczne położenie regionu na szlaku z Baku, które przeżywało w tym czasie „gorączkę ropy”. W Adżarii rozpoczął się gwałtowny rozwój gospodarczy. Nastąpiła rozbudowa portu morskiego w Batumi oraz szlaków komunikacyjnych wzdłuż wybrzeża prowadzących do tego miasta.

Za czasów ZSRR nawet Bolszewicy dostrzegli indywidualny charakter Adżarii dlatego też była ona autonomiczną republiką w ramach Gruzińskiej SRR.
Mapa Adżarii

Gdy Gruzja odzyskała niepodległość w 1991 Adżarią rządził autorytarnie Asłan Abaszydze zwany Czerwonym Sułtanem. Region ten choć formalnie znajdował się w granicach Gruzji aż do 2004 roku pozostawał poza kontrolą Tbilisi. Dopiero Micheil Saakaszwili ostatecznie włączył Adżarię do Gruzji obalając rządy Abaszydze. Na szczęcie nie doszło do konfliktu zbrojnego takiego jak w Abchazji czy Osetii, a niewiele brakowało gdyż Abaszydze na powitanie nowego prezydenta Gruzji wysłał wojska adżarskie.

Obecnie Adżaria jest republiką autonomiczną w Gruzji posiadającą własną flagę, godło oraz lokalny rząd. Zamieszkałą przez około 400 tyś. mieszkańców z czego około 82 % stanowią Gruzini. 30% mieszkańców regionu stanowią wyznawcy islamu sunnickiego. Odsetek ten jednak systematycznie spada gdyż młodzi odchodzą od islamu uznając religię chrześcijańską za bardziej gruzińską, nowoczesną oraz wspierającą karierę zawodową w Gruzji.

Poza bogatą historią oraz strukturą społeczną o unikatowości Adżarii stanowi jej położenie geograficzne oraz warunki przyrodnicze. Większość regionu pokryta jest wzniesieniami Małego Kaukazu, które niemal schodzą do Morza Czarnego. Jest to niepowtarzalny widok w skali dzisiejszej Gruzji gdyż od Kobuleti aż po Suchumi stolicę autonomicznej Abchazji góry ustępują miejsca Nizinie Kolchidzkiej a więc jest tam po prostu płasko.

Adżarskie góry też nie są takie jak w innych częściach Gruzji, choć Mały Kaukaz ciągnie się przez kilkaset kilometrów na południu kraju. Region zawdzięcza to klimatowi subtropikalnemu (podzwrotnikowemu) morskiemu o łagodnych zimach (na wybrzeżu zimą średnia temperatura wynosi 10 C) i ciepłym lecie oraz stosunkowo wysokiej sumie opadów. Mtirala National Park jest miejscem o najwyższej rocznej sumie opadów w całej Gruzji - około 4000 mm. Jest to około cztery razy więcej niż wynosi średnia dla Polski. Dlatego też również roślinność rosnąca w tak specyficznych warunkach przyrodniczych ma swoje indywidualne ceny. Na pierwszy rzut oka przekłada się to na gąszcz zielonej, soczystej roślinności porastający zbocza gór.

Na koniec wyliczania różnic warto też zaznaczyć, że w Adżarii je się inne chaczapuri niż w innych częściach Gruzji, chaczapuri po adżarsku ma kształt wrzeciona i jest z półsurowym jajkiem. To najlepsze chaczapuri jakie jadłem.

chaczapuri po adżarsku


Linki
www.ajaraheritage.ge - bezcenna strona o dziedzictwie kulturowym Adżarii


Batumi
Batumi nie jest dużym miastem gdyż ma około 160 tysięcy mieszkańców. Jednak już na pierwszy rzut oka widać, że ma aspiracje konkurowania z największymi. Swoim duchem przedsiębiorczości i otwartością na inwestycje chce się mierzyć z samą stolicą zostawiając w tyle Kutaisi, drugie co do wielkości miasto Gruzji.

Batumi mapa
Można powiedzieć, że Batumi miało w swojej historii dwa główne okresy rozwoju architektonicznego. Pierwszy pod koniec XIX w. , kiedy to docenione zostało strategiczne położenie miasta nad brzegiem Morza Czarnego i nastąpił rozwój portu oraz wybudowane zostało połączenie kolejowe do Baku w którym trwała właśnie „gorączka ropy”. Port Batumi stał się istotnym punktem transferowym ropy znad Morza Kaspijskiego. Z tego okresu oraz z początków XX w. pochodzi staromiejska zabudowa Batumi. Niskie kamienice z długimi balkonami porośniętymi winogronami i paprociami mogą przypominać zabudowę miast kolonialnych np. na Karaibach.

W okresie ZSRR Batumi było promowane jako kurort nadmorski jednak nie nastąpiła wtedy zasadnicza rewolucja architektoniczna.

Drugi okres intensywnego rozwoju Batumi rozpoczął się na początku XXI w. i trwa do dziś. Jak można zauważyć na zamieszczonej obok grafice, panorama miasta w przeciągu zaledwie kilku lat zmieniła się nie do poznania. Pojawiło się wiele monumentalnych, kilkudziesięciopiętrowych obiektów jak: hotele Sheraton oraz Radisson, Alphabet Tower (obiekt wzniesiony na cześć gruzińskiego, unikalnego alfabetu z restauracją, obserwatorium i studiem telewizyjnym na szczycie), Batumi Technological University Tower (najwyższy budynek w Gruzji z wbudowanym małym diabelskim młynem). Batumi może też pochwalić się takimi obiektami jak delfinarium, Piazza Square (plac w stylu włoskim) czy kolejka linowa do punktu widokowego.

Panorama Batumi
Wszystko wskazuje na to, że apetyt Batumi na monumenty jeszcze nie został zaspokojony. Planowane są bowiem kolejne drapacze chmur.

Osobną kwestią pozostaje czy tak wielkie budynki miastu są rzeczywiście potrzebne. Alphabet Tower zdaje się być zamknięte, a Technological University Tower świeci pustkami. Czy czasem w przypadku Batumi nowoczesne wieżowce nie miały przyciągnąć inwestorów, a nie być efektem ich zainteresowania?

Jakby nie było, trzeba przyznać, że od strony architektonicznej miasto może się podobać.

Kolejnym miejscem na które należy zwrócić uwagę jest bulwar, którego początki sięgają końca XIX w. Obecnie ciągnie się on na odcinku około 8 km oddzielając kamienistą plażę od wąskiego parku biegnącego wzdłuż bulwaru, który jest doskonałym miejscem do ukrycia się przed nadmiernymi upałami. Wzdłuż bulwaru posadzona została aleja palm, które w nocy podświetlone są na zielono.

Batumski bulwar stał się również miejscem przyciągającym sztukę. Można tu znaleźć wiele ciekawych rzeźb i instalacji. Tą najsłynniejszą jest ośmiometrowa ruchoma rzeźba mężczyzny i kobiety nazywana pomnikiem kochanków lub „Ali and Nino”. Figury obracają się i przechodzą przez siebie. Są one symbolem nie tylko miłości ale wzajemnego przenikania się Europy i Azji.

Na bulwarze znajduje się również 55 metrowe koło widokowe i tańczące fontanny. Warto wspomnieć o biegnącej wzdłuż bulwaru ścieżce rowerowej oraz sieci automatycznych wypożyczalni rowerów, które sprawiają że czujemy się jak w którymś z miast zachodniej Europy. Jednak kilkaset metrów dalej zaczyna się już Azja, a konkretnie muzułmańska dzielnica Batumi skupiona na kilku ulicach wokół jedynego w mieście meczetu. Tu można zaleźć tureckie restauracje i herbaciarnie. Niestety ma tu również miejsce zjawisko praktycznie nie występujące w innych miastach Gruzji tj. natrętne żebractwo. W Batumi spotkałem muzułmańskie dzieci wieszające się na nogach przechodniów lub goniące turystów z niepełnosprawnym kolegą na wózku inwalidzkim tylko aby dostać kilka lari.

Kiedyś w Polsce Batumi rozsławiła piosenka Filipinek o herbacianych polach Batumi. Obecnie pola herbaciane znikają z krajobrazu, stały się po prostu nierentowne, wypierane są przez uprawy cytrusów. Nie tak łatwo też kupić gruzińską herbatę. Jest dostępna ale nie wypromowana, a to wielka szkoda. Natomiast bardzo popularnie są wyroby z bambusa, który bardzo dobrze tu rośnie. Adżarowie produkują z niego niemal wszystko od mebli ogrodowych, przez drabiny po miotły i kieliszki do wódki.

Na koniec warto dodać, że Batumi to nie tylko największy na Kaukaskim wybrzeżu Morza Czarnego port morski. Zaledwie kilka kilometrów od centrum miasta znajduje się też międzynarodowe lotnisko, które co roku przyjmuje coraz więcej pasażerów. Z lotniska do centrum jedzie się ulicą Lecha i Marii Kaczyńskich.

Batumi: koło panoramiczne Batumi: panorama Batumi: bulwar ...
Linki
Batumi_guidebook - obszerny przewodnik po Batumi (10MB)



Na północ od Batumi: Ogród Botaniczny
Jedną z perełek Adżarii i samego Batumi jest znajdujący się na północnych obrzeżach miasta ogród botaniczny (The Batumi Botanical Garden). Można do niego dotrzeć autobusem np. spod stacji kolejki linowej w Batumi lub pociągiem.

Ogród został utworzony w 1912 roku i wkrótce stał się jednym z największych i najpiękniejszych ogrodów botanicznych ZSRR.

Obecnie ogród zajmuje powierzchnię 114 ha i jest podzielony na szereg stref klimatycznych takich jak: Południowa Ameryka, Nowa Zelandia, Australia, rejon śródziemnomorski, Himalaje, Meksyk, Wschodnia Azja, Północna, znajdziemy tam również takie miejsca jak plantacja bambusów, ogród japoński czy ogród różany.

Ogród botaniczny znajduje się na zboczach wzniesienia schodzącego wprost do Morza Czarnego. Dzięki takiej lokalizacji obfituje we wspaniałe miejsca z widokiem zarówno na skrzące się poniżej wysokiego klifowego zbocza fale morskie jak również na rysującą się w oddali panoramę Batumi.

W północnej części park łagodnie schodzi do morza. Ta cześć parku jest bardzo popularnym miejscem fotografowania się przez pary młode.

Ogród botaniczny jest na tyle duży, że trudno przejść go całego w przeciągu jednego dnia. Już sama wędrówka w tą i z powrotem główną, asfaltową aleją, która wije się to w lewo to w prawo zjeżdżając stromo w dół to znowu wspinając się pod górę, jest niemałym wysiłkiem i może zająć kilka godzin. Dlatego też główną aleją kursują elektryczne busiki zabierające około 8 pasażerów. Dobrym pomysłem jest pojechanie w jedną stronę busem i powrót pieszo.

Jeśli chodzi o roślinność porastająca park to różnorodne strefy klimatyczne reprezentowane są przede wszytki przez okazałe drzewa, które dają kojący cień i z pewnością są gratką dla dendrologa jednak dla mnie wydawały się dość podobne. Natomiast szczególne wrażenie zrobiła na mnie różnorodność palem oraz plantacja bambusów. Liczyłem natomiast na większą ilość kwiatów, których właściwie prawie nie było a ogród różany okazał się być bardzo mizerny.

Warto dodać, że ogród cieszy się dużą popularnością wśród miejscowej ludności, pełni rolę parku miejskiego. Wstęp do ogrodu jest płatny podobnie jak korzystnie z elektrycznych busików.

Ogród Botaniczny Batumi Ogród Botaniczny Batumi Ogród Botaniczny Batumi ...

Linki
www.bbg.ge - oficjalna strona Ogrodu Botanicznego Batumi
Film - obszerny film o ogrodzie



Na północ od Batumi: Mtirala National Park
Mtirala National Park
W celu dojechania do Mtirala National Park należy wyjechać z Batumi na północ i jechać wzdłuż wybrzeża przez około 15 km, następnie w miejscowości Chakvi skręć w drogę prowadząca na wschód wprost do Park Visitor Center w Chakvistavi. Skręt jest oznakowany i choć od niego do celu podroży jest jedynie 15 km jednak z uwagi na stromo wspinającą się drogę podróż zajmie około 45 minut. Chakvi jest również najlepszym miejscem przesiadkowym jeśli zdecydujemy się na transport zbiorowy.

Mtirala National Park zajmuje 15 ha na zachodnich zboczach Gór Mescheckich (Mały Kaukaz). Jest to najbardziej deszczowy obszar w całej Gruzji dlatego też nazwa parku oznacza płacz/osobę płaczącą. Jednak dzięki wilgoci roślinność tu rosnąca jest soczysta, a wiszące w powietrzu mgły dodają krajobrazowi tajemniczości.

Większość obszaru parku rozciągającego się pomiędzy 500 a 1400 m. n.p.m pokryta jest unikatowym lasem (Colchic Forest) reliktem trzeciorzędu, który przerwał tu epokę lodowcową.

Celem parku jest ochrona unikatowej fauny i flory. Występuje tu 16 endemicznych gatunków roślin oraz 23 gatunki zwierząt znajdujące się na gruzińskiej liście gatunków zagrożonych.

W parku wyznaczone są dwie trasy turystyczne. Trasa pierwsza o łącznej długości w obie strony 7 km, rozpoczyna się w Visitor Center i prowadzi wzdłuż doliny rzecznej do 15 metrowego obrośniętego bluszczem wodospadu.

Trasa druga również rozpoczyna się w Visitor Center i ma postać pętli o długości 15 km. Przejście trasy zajmuje dwa dni z noclegiem w 8 osobowym szałasie/schronisku. Trasa prowadzi przez wszystkie piętra roślinności parku od 460 do około 1400 m n.p.m.





Na wschód od Batumi: Makhuntseti
Chcąc wybrać się z Batumi do Akhaltsikhe/Borjomi nie dajcie się zwieść wrażeniu że najszybsza droga wiedzie przez południową Adżarię tj. Keda/Khulo. Niestety choć faktycznie najkrótsza droga prowadzi tędy, jednak na znacznym odcinku (kilkadziesiąt kilometrów) w swojej wysokogórskiej części pozbawiona jest asfaltu i jest trudna do przejechania. Dlatego też połączenia z Borjomi wykonywane są okrężną drogą przez Kutaisi.

W rejon ten natomiast warto się zapuści w celu obejrzenia trzech głównych atrakcji adżarskiej prowincji: tradycyjnie budowanych drewnianych domów, wspaniałych wodospadów oraz kamiennych mostów.

Adżarskie kamienne mosty łukowe są żywymi świadkami rzemieślniczego kunsztu starożytnych Gruzinów. Zaskakują turystów swoimi niewielkimi rozmiarami (zwłaszcza szerokością), precyzją konstrukcji oraz malowniczym położeniem. 25 spośród tych mostów pochodzi z czasów królowej Tamary (XIIIw) jednak mosty tego typu były budowane już od IV wieku.

Zaledwie 30 km od Batumi znajduje się wioska Makhuntseti w której blisko siebie znajduje się zarówno most jak i wodospad.

Most w Makhuntseti został zbudowany pomiędzy dwoma naturalnymi występami w skale odległymi od siebie o około 20 metrów. W najwyższym punkcie most znajduje się prawie 6m nad powierzchnią wody. Jest szeroki na zaledwie 2-2,5m i nie ma balustrad.

Most został w całości odbudowany w 2008. Obecnie na jego drugim brzegu znajduje się tylko restauracja z widokiem na rzekę w cieniu wysokiej skały. Z mostu korzysta również miejscowa młodzież, która wykorzystuje go jako miejsce popisowych skoków do płynącej w dole rzeki.

W Makhuntseti zaledwie kilkaset metrów od mostu, po drugiej stronie głównej drogi znajduje się również przepiękny, kilkunastometrowy wodospad.

Makhuntseti: most Makhuntseti: wodospad




Na południe od Batumi: Gonio
Jadąc z Batumi na południe w stronę granicy z Turcją po kilkunastu kilometrach, przy głównej drodze po lewej stronie znajduje się twierdza Gonio. Obiekt wzniesiony jeszcze przez Rzymian w I w. n.e, którego mury przetrwały do dzisiejszych czasów w bardzo dobrym stanie. Dlatego też jest on nie lada gradką dla archeologów.

Ja natomiast polecam obejrzeć go z zewnątrz i nie tracić czasu na wchodzenie do środka, zwłaszcza gdy tego czasu mamy mało.

Atrakcją jest jedynie wejście na mury z których można ustrzelić całkiem ładną fotografię.

Gonio Gonio
Linki
Wirtualna wycieczka po Gonio


Na południe od Batumi: Sarpi (granica Gruzińsko - Turecka)
Zaledwie kilkanaście kilometrów na południe od Batumi znajduje się miejscowość Sarpi -główne przejście graniczne pomiędzy Gruzją a Turcją. Miejsce to jest godnie odwiedzenia z kilku powodów.

Budynek przejścia granicznego ma bardzo ciekawą formę, nadaną mu przez artystę którego zamysłem było odzwierciedlenie leżącego klucza. Przejście to bowiem uznawane jest przez Gruzinów za symboliczną bramę pomiędzy Europą a Azją.

Sarpi jest bardzo malowniczo zlokalizowane, strome porośnięte lasem góry zdają się spychać miejscowość niemal do morza. Patrząc w stronę Turcji, przy dobrej widoczności rozpościera się wspaniały widok kolejnych rzędów pasm górskich schodzących dalej i dalej do wody. Widok ten jest tłem dla wybudowanego tuż zagranicą meczetu z wysokim minaretem. Po stronie gruzińskiej stoi natomiast skromny średniowieczny kościółek.

Ruch na przejściu choć niemały nie jest oszałamiający i co ciekawe nie robi wrażenia chaotycznego jarmarku co jest dość typowe dla kluczowych gruzińskich węzłów transportu zbiorowego.

Z przejścia granicznego jest zejście wprost na plaże gdzie można zażywać ochładzających kąpieli. Plaża tak jak w Batumi jest kamienista. Na szczególną uwagę zasługuje jednak plaża znajdująca się zaledwie kilometr od granicy w stronę Batumi w miejscowości Kvariati. Gdzie jest taniej niż w stolicy regionu a woda jest czystsza i można liczyć na mniejszą ilość plażowiczów.

Sarpi Sarpi


Czytaj również

Bordżomi (Gruzja)

Ze słowem „Bordżomi” wiążą się dwa skojarzenia „woda mineralna” i „góry”. Miejscowość Bordżomi łączy bowiem funkcję uzdrowiska z funkcją bazy wypadowej do wypraw po Małym Kaukazie. Gruzini często zachwalają walory Bordżomi ale czy nie wynika to tylko z ich dumy narodowej? Przeczytajcie i sami oceńcie jak to miasteczko radzi sobie w obu rolach.
więcej »










Zapraszam do komentowania...

Pseudonim:
Publikuj
Pozdrowienia z Kaukazu