Radio Erewań nadaje ....
Pytanie do radia Erewań:
- Czy możliwe jest u Was w Armenii osiągnięcie najwyższego stopnia rozwoju komunizmu?
Odpowiedź:
- W zasadzie tak. Byłoby jednak lepiej podjąć taką próbę najpierw w Azerbejdżanie.

Lektura: „Abchazja”

„Abchazja” po „Planecie Kaukaz” i „Toaście za przodków” jest trzecią i ostatnią częścią tryptyku Wojciecha Góreckiego poświęconego Kaukazowi. Książka ta jest owocem licznych podróży i spotkań jakie autor odbył na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat. Wojciech Górecki snuje opowieść o regionie od którego na początku lat dziewięćdziesiątych rozpoczęła się jego dziennikarska przygoda z Kaukazem. „Wybrałem się do Abchazji, żeby poczuć prawdziwy Kaukaz. Potem musiałem zjeździć cały Kaukaz aby lepiej zrozumieć Abchazję."
Abchazja Zdaniem Góreckiego Abchazja jest kluczem do zrozumienia całego regionu. Jest łącznikiem należącego do Rosji Kaukazu Północnego z niepodległym Kaukazem Południowym. Politycznie i geograficznie Abchazowie należą do Kaukazu Południowego jednak językowo i etnicznie więcej ich łączy z północą.

Początki cywilizacji na tych terenach sięgają czasów starożytnych. W owym czasie znajdowała się tu Kolchida – kolonia greckiego miasta Milet. Burzliwe dzieje Abchazji sprawiły, że na ziemiach tych obecnie obok Abchazów zamieszkują również Gruzini, Rosjanie, Ormianie i Grecy.
Formalnie Abchazja jest republiką autonomiczną wchodzącą w skład Gruzji. W praktyce jednak od 1992 jest niepodległa, poza kontrolą Tbilisi, a w strefie wpływów Rosji. Ponieważ paszporty Republiki Abchaskiej nie są uznawane na świecie, większość Abchazów przyjęła rosyjskie obywatelstwo.
Polska nie uznaje niepodległej Abchazji, uważa ją za cześć Gruzji. Podobne stanowisko prezentuje reszta świata z wyjątkiem państw takich jak: Rosja, Nikaragua, Wenezuela, Nauru, Tuvalu, Vanuatu oraz para państw: Osetia Południowa, Górski Karabach oraz Naddniestrze.

„Twórcą podziału Kaukazu był Stalin, który sam był Kaukazczykiem i wiedział, jak skłócić górali aby łatwiej nimi rządzić."

W okresie ZSRR Abchazja była autonomiczną republiką w ramach Gruzińskiej SRR. W latach 30-50 forsowana była gruzinizacja Abchazji polegająca na: wprowadzeniu alfabetu gruzińskiego, zamykaniu abchaskich szkół czy akcji przesiedleńczej w wyniku której liczba Gruzinów w Abchazji dwu-trzykrotnie przewyższyła ilość Abchazów. Efektem tych działań były antygruzińskie wystąpienia Abchazów. „Żaden inny radziecki naród nie buntował się tak często."

„Abchazowie znienawidzili Gruzinów – i o to pewnie chodziło Moskwie. W więzieniu ludów , jakim było ZSRR, lęk nadzorców budziła wizja solidarnego buntu osadzonych. Póki ci bili się między sobą o lepsze miejsca w celach, nie było powodu do obaw."

Po rozpadzie ZSRR dążenia władz gruzińskich do zachowania integralności terytorialnej państwa oraz jednolitości etnicznej starły się z pragnieniem autonomi Abchazów. W 1992 wybuchła wojna. Po stronie Abchazów stanęli ochotnicy z Kaukazu Północnego m.in. Czeczeni dla których wojna ta stała się poligonem treningowym przed mającą niedługo nadejść wojną czeczeńską. Abchazja miała również nieformalne poparcie Rosji bez którego nie udałoby się Abchazom zakończy zwycięsko wojny w 1993 r.
Skutkiem wojny była masowa emigracja Gruzinów z Abchazji oraz utrata kontroli nad prowincją przez Tbilisi. Walki zbrojne pomiędzy Gruzją a Abchazją toczyły się jeszcze w 1998 i 2008 jednak pomimo zwycięstw Abchazji nie udało się uzyskać statusu pełnoprawnego państwa w opinii międzynarodowej.

Rosjanie wspierają i wspierali Abchazję aby osłabić Gruzję, która obok republik bałtyckich najgłośniej domagała się niepodległości i uparcie dążyła do integracji z Zachodem.

„…konflikt w Abchazji potrwa jeszcze długie lata. Rosja mogłaby zmusić Abchazów i Gruzinów, aby się dogadali, zaproponować jakieś rozwiązanie, pomóc w znalezieniu kompromisu. Ale Rosja nie chce. Woli konflikty zamrożone, zakonserwowane. Trzyma wtedy w szachu obie strony, korzystając z tego, że wciąż jest silna, że kontroluje szlaki komunikacyjne, że ma w regionie swoje wojsko."

W interesie Rosji jest słaba Gruzja, uwikłana w ciągle tlące się konflikty w Abchazji czy Osetii Południowej. Podobnie rzecz się ma z Armenią, Azerbejdżanem oraz Górskim Karabachem.

„W Abchazji Rosja budzi uczucia schizofreniczne. Z jednej strony Abchazowie są jej wdzięczni za pomoc, ba, uważają ją za wybawicielkę. Z drugiej boją się jej i jej nie ufają. Wiedzą, że gdyby kiedyś znów porozumiała się z Gruzją, sprzeda ich w jednej chwili, bez mrugnięcia wyda na pastwę Tbilisi. Jak w dziewiętnastym wieku…"

Z roku na rok dostrzega się coraz większą elastyczność Tbilisi dla kwestii Abchaskiej, coraz większą otwartość dla uznania autonomii ale w granicach Gruzji. Jak wskazuje Górecki dramat tych relacji kryje się w tym, że propozycje Gruzji są zawsze opóźnione w stosunku do wciąż narastających niepodległościowych pragnień Abchazji. Gdyby Tbilisi wyszło z niektórymi propozycjami kilka lat wcześniej konflikt zapewne byłby rozwiązany. Na drodze do porozumienia pomiędzy Gruzją i Abchazją stoi również to że Gruzini chcą być częścią Zachodu natomiast Abchazowie ani myślą ruszać się z Kaukazu. Uznanie przez Rosję Abchazji zamknęło Abchazom drogę do integracji z Gruzinami we wspólnym organizmie państwowym.

Wojciech Górecki w swojej książce szczególną uwagę poświęca religijności Abchazów. Silne wpływy na przestrzeni dziejów zarówno Rosji, Gruzji jak i Turcji sprawiły iż nie jest to region jednolity wyznaniowo.
W Abchazji dobrze zachowały się dawne wierzenia przedchrześcijańskie i przedislamskie.
„… choć osiemdziesiąt procent Abchazów przyznaje się do chrześcijaństwa, a dwadzieścia – do islamu to tradycyjne pogaństwo wyznaje całe sto procent."
Panuje tam żywy kult miejsc świętych. W regionie funkcjonuje siedem głównych miejsc kultu pogańskiego zwanych Świątyniami. Miejsca te słyną z wielkiej mocy. Ponadto jest szereg regionalnych miejsc kultu.

Głównymi gałęziami gospodarki Abchaskiej są turystyka oraz rolnictwo, a zwłaszcza uprawa mandarynek. Istotnym wpływem do budżetu republiki są również dotacje z Rosji. Baza turystyczna zrujnowana w wyniku konfliktów zbrojnych jest stopniowo odbudowywana. Region ten za czasów ZSRR był miejscem spędzania wakacji przez największych dygnitarzy imperium. Zachwycał subtropikalny klimat i masywy Kaukazu schodzące wprost do Morza Czarnego.
Wybranie w 2007 roku rosyjskiego miasta Soczi jako gospodarza XXII Zimowych Igrzysk Olimpijskich przyczyniło się do napływu inwestycji zagranicznych również do oddalonej zaledwie o 40 kilometrów Abchazji. Ten zdawałoby się pozytywny zwrot w losach regionu wzbudził niepokoje w Abchazji i obawy przed wykupieniem przez Rosjan. Czy słuszne, czas pokaże.


ga



Czytaj również

Toast za przodków - Wojciech Górecki

Lektura: „Toast za przodków”

„W którymś momencie musi paść toast za przodków. Za tych gigantów, którzy tworzyli naszą wielkość i którym nie dorastamy do pięt.
Przodkowie zawsze są od nas lepsi, mądrzejsi, silniejsi. Oglądamy się na nich, by dodać sobie otuchy. Musimy o nich pamiętać, by wiedzieć kim jesteśmy.(…)
Często pije się wtedy za Stalina."

więcej »
Lektura:Kirgiz schodzi z konia

Lektura: „Kirgiz schodzi z konia”

„Kirgiz schodzi z konia” jest zbiorem reportaży napisanych przez Ryszarda Kapuścińskiego z podróży po 7 republikach azjatyckich ZSRR, wydanym po raz pierwszy w 1968 r. Autor odwiedził Gruzję, Armenię, Azerbejdżan oraz Turkmenię (obecnie Turkmenistan), Tadżykistan, Kirgizję (obecnie Kirgistan) i Uzbekistan. Każda z opisanych republik jest inna, każda godna uwagi, każda wspaniała m.in. dzięki Rewolucji Październikowej...
więcej »


















Zapraszam do komentowania...

Pseudonim:
Publikuj
Pozdrowienia z Kaukazu